Smolnikowe Klimaty

Przez chorobę i siedzenie w domu bardzo marzy mi się jakiś urlop, ba, nawet weekend poza domem! Ale na taki wyjazd nie zanosi się aż do maja. Plany na majowy wypad są bardzo, ale to bardzo konkretne. Ale, ale, kiedy myślę o podróży, i kolejnej wyjazdowej bazie, wspominam ostatnie miejsce w Bieszczadach. Nigdy nie przepadałam za wakacjami w hotelach, wielkie molochy na tysiąc osób są nie dla mnie. Na urlopie szukam ciszy, spokoju i komfortu. A milion osób za ścianą mi tego nie gwarantuje. Oczywiście, kiedy wyruszyłam do Pragi, liczyłam się z tym, że nie znajdę tam domu z ogródkiem na wyłączność. Ale unikam wszystkiego co modne i oblegane. Oraz oczywiście tego co tłoczne! Być może wynika to z tego, że na co dzień odbieram dziesiątki telefonów, rozmawiam z klientami, i na urlopie szukam odwrotności tego co mam w pracy.

Kiedy szukaliśmy ostoi na bieszczadzki wypad, korzystaliśmy z portalu Slowhoop, czyli miejsca dla fanów spokojnego i powolnego wypoczynku. To już moje kolejne poszukiwania i rezerwacje i cóż, nie jest to żadna reklama, ale jeżeli chcecie uciec z miasta i znaleźć się w bajce, to musicie tam zajrzeć. W Bieszczadach łatwo znaleźć koniec świata, ale w Smolnikowych Klimatach, naprawdę można się zatracić. Można wybrać pokój w agroturystyce, albo całą chatę dla 6 osób ( oczywiście można wpaść w mniejszą ilość osób). My jechaliśmy z dwójką przyjaciół, wzięliśmy więc chatę, nowiutką, ale budowaną na wzór łemkowskiej chaty. Było więc dużo, dużo drewna i gliny, ale i nowoczesność, czytaj ogrzewanie podłogowe, zmywarka, czy toster. W chacie o wdzięcznej nazwie- Chyżula, nie ma telewizora, zasięg się gubi, internetu praktycznie brak ( chociaż jest wifi), ale za to nigdzie indziej nie zobaczycie tak pięknego nieba! Jest wielki ogród, miejsce na ognisko, dla dzieci super plac zabaw, a dla wszystkich stado wspaniałych kociaków. Kociaki domagają się wkupnego w postaci jedzonka, nie zadziwia się widok stadka, które koczuje od samego rana pod drzwiami chatki. Wszystkie są kochane i domagają się czułości. Jak dla mnie, to konkretny powód by tam pojechać i je poznać i wygłaskać za wsze czasy!

A kolejnym powodem jest najlepszy chleb, który piecze gospodyni tego miejsca. Można wykupić śniadania w gospodarstwie, albo zamówić chleb. Taki domowy, cieplutki, przepyszny. Z odrobiną masełka smakuje wybitnie! Po prostu poezja! Tylko jedna uwaga, ten chlebek zjada się właściwie sam i nie wiadomo kiedy okazuje się, że zamiast jednej kromki, wciągnęło się ich sześć! A te wieczory pod gwiazdami? Naprawdę nigdzie nocne niebo nie wygląda tak wspaniale, jestem totalnie zakochana w tym widoku. Jednak nie ma co udawać, miasto jest skażone światłem i nie da nigdy takich wrażeń, jak niezwykle granatowe niebo i miliony gwiazd.

Smolnikowe klimaty to piękne miejsce, czyste powietrze, wspaniali ludzie, wszędzie jest blisko, Cisna, Wetlina, czy Polańczyk- to świetna baza wypadowa,do bardziej popularnych miejsc, ale zapewnia magiczne i niezwykle spokojne wieczory. Mam nadzieję,że wrócę w Bieszczady. A może i Wy sprawdzicie to piękne miejsce i się zakochacie tak jak ja?

Smolnikowe Klimaty Cisna, w Cisnej
zdjęcie Booking.com

Smolnikowe Klimaty - Chyżula, Komańcza – aktualne ceny na rok 2021

Zdjęcie -Booking.com

Ścieżka dźwiękowa- Mela Koteluk – Spadochron

12 myśli w temacie “Smolnikowe Klimaty

  1. Dla mojego dziecka udany wypoczynek musi być nad wodą. Koniec, kropka. Więc nawet jak jedziemy w góry, szukamy miejsca gdzie jest jakiś wypaśny basen, bo inaczej nic z tego nie będzie. A ja to bym chętnie na parę dni do takiej chatki w głuszy pojechała. To byłby prawdziwy relaks

    Polubienie

  2. Wstyd przyznac, ale w Bieszczadach jeszcze nigdy nie bylam…Moze dlatego, ze mam rodzine w Beskidach, wiec jak w gory to tam, a ogolnie wole wode, duuuza wode;) Ale kilka lat temu, w ramach pokazywania Polski mezowi (wtedy jeszcze nie;) wpadlam na pomysl pokazania mu Zakopanego, nie wiem co mi odbilo, na usprawiedliwienie moge powiedziec, ze ostatni raz bylam tam za czasow studenckich;) W kazdym razie udalo mi sie zabukowac pokoj w przeuroczym pensjonacie, w Dolinie Pieciu Stawow, pensjonat byl odszkodowaniem za Zakopane I Krupowki;) Mielismy pokoj z dwoma wielkimi oknami z widokiem na gory,do tego balkon, cudo. A na stronie oceniajacej pensjonat byly minusy i krytyka za brak telewizora I slabe WIFI…Rece opadaja.

    Polubienie

      1. To Ci powiem, ze duzo gorzej, niz Sopot, bo Sopot jest zapchany strasznie, to fakt (bylismy tam rok pozniej po Zakopanym), ale jest ladny I jest mozliwosc odbicia, no I poza sezonem jest tam pieknie (ale ja w ogole uwielbiam Trojmiasto), a Zakopane, to taki kiczowaty goralski Legoland made in China sie zrobil. Na pewno sa piekne okolice dookola, mniej turystyczne , ale samo centrm, do jakis dramat.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s