Kosmetycznie

Sylveco,regenerujący krem do stóp. Bez kremu do stóp nie wyobrażam sobie kompletnej, codziennej pielęgnacji. Raczej nie mam ukochanego jednego kremu, zazwyczaj biorę coś w promocyjnej cenie. Tym razem wybór padł na krem od Sylveco, dużo słyszałam o tej firmie, postanowiłam więc sprawdzić działanie takiego oto kremu. Co mnie urzekło? Delikatny i świeży zapach. Krem ma lekką konsystencję, bardzo szybko się wchłania. Odświeża, delikatnie nawilża, lekko zmiękcza. Nie jest to krem dla mocno wysuszonych stop, raczej taki do codziennej pielęgnacji skóry bezproblemowej. Tutaj z pewnością się sprawdzi. A jak do niego wrócę, to głównie dla tego rześkiego zapachu. Cudowny na letni czas.

Cera Vee- żel do mycia twarzy, oczyszczający, Nie zawiodłam się na nim. Jest delikatny, ale i naprawdę skuteczny. Nie tylko oczyszcza cerę, ale i poprawia jej stan. Nie wysusza, nie podrażnia, bezwzględny dla makijażu i zanieczyszczeń, a przy tym koi cerę z niedoskonałościami, czy nadmiernym przetłuszczaniem. Pozostawia ją cudownie świeżą i miękką. Jest niesamowicie wręcz wydajny, dlatego też bazowa cena 40 zł, nie jest tutaj w żadnym stopniu nadużyciem. Bardzo go lubię i pewnością będziemy się widzieć ponownie w mojej łazience.

Avon Advanced, szampon do włosów cienkich. Co chwilę zmieniam szampony, jakoś specjalnie wierna im nie jestem. Taka moja natura. Ten szampon zamówiłam z okazji dobrej ceny. I cóż, poza dobrą ceną niewiele więcej miał do zaoferowania. Mocno plącze włosy, bardzo szybko z powrotem się przetłuszczają, przez co wyglądają nieciekawie. Szybko stają się płaskie. Nie widać żadnej objętości, jaką obiecuje producent. Generalnie bardzo żałowałam, że to taka duża butelka, męczyłam się z nim strasznie. Jedyny plus, całkiem ładnie pachniał.

Eveline, krem do rąk Aksamitne dłonie. Bardzo często zmieniam kremy do rąk, po prostu bardzo szybko mi się kończą. Jeden mam w aucie, jeden w pracy, kolejny w domu. Mam bardzo delikatną skórę dłoni, stąd naprawdę często stosuję ten produkt. Krem ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania, pięknie pachnie. Ma bardzo dobry skład i korzystną cenę. Mam wrażenie, że dla mojej skóry jest jednak zbyt delikatny i za leciutki. Zużyłam cały, ale nie czułam, że moje dłonie są lepiej nawilżone i bardziej delikatne. To taki zwyklak dla mało wymagającej skóry.

Ścieżka dźwiękowa- Bloc Party – One More Chance

Kosmetycznie

SVR Sebiaclear Creme SPF50. Krem ten kupiłam z myślą o wiośnie, bardzo lubię kremy z filtrami, które jednocześnie solidnie pielęgnują cerę. Ten, jest idealny dla mojej cery, skłonnej do niedoskonałości. To co mnie skusiło to wyjątkowo wysoki filtr! Co mnie zaskoczyło? To, że mimo wysokiego filtra jest taki fajny. Błyskawicznie się wchłania, genialnie rozprowadza, nie zostawia białej powłoki. Matuje cerę, ale i nawilża, nie zostawia uczucia ściągnięcia. Przy regularnym stosowaniu cera wygląda lepiej, jest gładsza, jaśniejsza, niespodzianki stopniowo znikają z twarzy. Minusy? Dla mnie na ten moment brak.

Avon, Attraction Game. Bardzo podobał mi się początek tej serii, czarny Attraction to mój hit! Pachnie ostro, męsko, intensywnie, niebanalnie. Do tego ta trwałość. Po tej wersji spodziewałam się podobnych wrażeń, niestety, po „matce” nie zostało nawet wspomnienie. Zapach jest słodki, nijaki, nie ma w sobie nic z oryginalności. Niczym nie przyciąga uwagi, takich słodziaków to jest na pęczki! Czuję się rozczarowana, liczyłam na zabawę konwencją, coś nowego, ale bazującego na oryginale. Dostałam owszem, coś nowego, ale wtórnego i przesłodzonego. Opis kusił nutami pieprzu i gorzkiej czekolady, a ja mam wrażenie, że wącham mocno mleczną czekoladę, zawiniętą w różową gumę balonową…

Timotei, Szampon głęboko oczyszczający `Ekstrakt z ogórka`. Pamiętam, że bardzo go lubiłam, musiałam kupić szampon na szybko, bo poprzedni się dziwnie szybko i niespodziewanie skończył. Sięgnęłam po ten wyrób, w Biedronce, podczas zwykłych, codziennych zakupów. Nie wiem czy coś zmienili w tym szamponie, ale zdecydowanie jest inny. Jakby gorszy. Po pierwsze jest niesamowicie wręcz „żelowy”. Przez co jest w ogóle niewydajny, nic a nic, znika w moment. A działanie? No cóż, jak na szampon głęboko oczyszczający, nie czuję tego działania. Szampon oczyszcza, ale działanie ogranicza się do 24 godzin, i to naciągając pojęcie świeżości. Dlatego też straciłam do niego cały swój sentyment.

L’ORÉAL PARIS Revitalift Filler – Serum. No dobra, myślę sobie, masz te 34 lata ( zaraz stuknie), to może warto zrobić sobie kurację dla młodej skóry. Postanowiłam więc, że przez 3 tygodnie będę wieczorem, stosować to serum i zobaczę jak działa. Po trzech tygodniach widzę, że cera jest bardziej napięta, dużo gładsza i solidnie nawilżona. Kurację chętnie powtórzę za jakiś czas. Serum jest bardzo wydajne, więc warto je kupić. Myślę, że co jakiś czas taki zastrzyk młodości, sprawi, że moja cera będzie wyglądała na dużo bardziej wypoczętą i zrelaksowaną. Serum bazuje na kwasie hialuronowym, które naprawdę działa. I co ważne, nie zapchał mojej cery, która lubi być tłusta i wrażliwa na niedoskonałości.

Ścieżka dźwiękowa- Tori Amos – Enjoy the silence

Kosmetycznie

Coś lekkiego, by odciągnąć złe myśli i zająć czymś głowę, zrobiłam przegląd ostatnio używanych kosmetyków.

Avon, Far Away Beyond. Ten zapach zawrócił mi w głowie. I to jak! Zakochałam się w nim od pierwszego powąchania w katalogu. Na żywo nie zawiódł pokładanych w nich nadziei. Perfumy są cudowne, niby klasyk, wanilia i jaśmin. Ale podkręconą soczystą gruszką, sprawiają, że są oryginalne. Takie inne, ciepłe, kobiece, jesienno-zimowe, ale ta świeża, soczysta gruszka robi tu całą robotę. Niby są to słodkie, wieczorowe perfumy, ale zdecydowanie nie jest to mdlący ulepek. Mają w sobie energię i jednocześnie zmysłowość. To zapach dla tych, którzy lubią mocniejsze wonie, ale jednocześnie nie lubią by ich perfumy były jednoznacznie słodkie. Trwałość? U mnie od rana do wieczora, nie mogę na nią narzekać. Za tę cenę jestem szczerze zachwycona. O tej porze roku otulają mnie jak szalik, uwielbiam ten zapach.

Perfecta, C Serum. Bardzo lubię to serum, z bardzo prostego powodu, kiedy nie chce mi się nakładać maseczki, nakładam to serum i mam wrażenie, że moja cera ma się dużo lepiej. Nie trzeba go zmywać, idealnie zastępuje wieczorny krem. Serum jest lekkie, szybko się wchłania, nawilża cerę, a dodatkowo ja rozjaśnia. Rano, twarz jest świetnie nawilżona i wygląda na wypoczętą. Jakby zrelaksowaną. Zawsze mam saszetkę w domu i stosuję awaryjnie, jestem naprawdę zadowolona. Mała rzecz, a jak cieszy moją skórę.

Nivea, szampon z odżywką Care Express, oj nie podpasował mi ten szampon nic a nic. Moje włosy go nie polubiły. Bardzo się plątały i szybko traciły świeżość. Na moje nieszczęście kupiłam dużą butelkę 400 ml, więc musiałam zużyć go do końca, a jakoś nie chciał się kończyć! Plusem jedynym jest cena, niesamowita wydajność-to naprawdę nie chce się skończyć! I dodam jeszcze zapach. Ale niestety, ten szampon nie nadaje się do moich włosów. A szkoda, bo z racji wiecznego niedoczasu szampon i odżywka, to dla mnie wybawienie.

BodyBoom, piling klasyczny. Miałam wersję ze złotymi drobinkami, teraz zaś używałam klasyka. I cóż, byłam zachwycona. Ta wersja pachnie apetycznie miksem kawy i czekolady, aż chce się jeść. Piling jest wydajny, świetnie spełnia swoją rolę, usuwa co trzeba, a jednocześnie nawilża skórę i zostawia ją gładką, mięciutką i zadbaną. Uwielbiałam go używać! Bardzo podoba mi się konsystencja, jest to bowiem proszek, bardzo łatwo się go używa, a dzięki pięknemu zapachowi, na pewno nie zapomnicie o regularnym stosowaniu. Wiosna coraz bliżej, więc zachęcam do używania i zrzucenia z siebie zimy, pod prysznicem.

Ścieżka dźwiękowa- Natasha Bedingfield – Single

Kosmetycznie

Nivea, Hydro care, balsam do ust. Te balsam trzymam w pracy i stosuję kilka razy na godzinę. Pod maseczką usta szybko wysychają, więc oczekuję od produktu by natychmiast nawilżał i utrzymywał ten stan jakiś czas. Ten balsam to chyba taki klasyk, bez zapachu, działanie ma dobre, ale bez rewelacji. Na mocniej spierzchnięte usta, niestety nic nie zaradzi.

NIVEA, 24h Melt-in Moisture, pielęgnująca pomadka do ust SPF 15, Hydro Care,  4,8 g | Drogeria Rossmann.pl

Iwostin, Purritin, Tonik. Powiem szczerze, że nie jestem zbyt regularna z używaniem toniku do twarzy. Ten kupiłam w zestawie z kremem. Wiem, że powinno się używać toniku regularnie, ale najczęściej kończę jedynie na płynie miceleranym, oczywiście najpierw używam żelu do twarzy. Toniku używałam, aż kosmetyczka powiedziała mi, że ta seria jest bardzo drażniąca skórę i mogę mieć po niej większe problemy. Skończyłam do końca i więcej kupować nie zamierzam. Faktycznie, dość mocno wysusza cerę.

IWOSTIN PURRITIN TONIK OCZYSZCZAJĄCY 215ML TRĄDZIK 6860184223 - Allegro.pl

Szampon glinkowy Elseve, 3 glinki. Ponoć to nowa wersja, oczyszcza i jednocześnie nawilża końcówki. Z tą klasyczną wersją miałam złe wspomnienia, ale nową chętnie spróbowałam. Miałam ogrom nadziei, bo w promocji był szampon o pojemności 400 ml. Duża butelka i w razie gdyby był kiepski, miałabym problem. Ale zaryzykowałam, i nie mogę narzekać. To naprawdę dużo lepsza wersja. Włosy są świeże, lekkie, czyste i co najważniejsze, nie tracą blasku jak w wersji oryginalnej, nie są wysuszone, tylko naprawdę piękne. Jestem naprawdę z niego zadowolona, i jak znajdę go w promocji, to chętnie kupię ponownie.

L`Oreal Paris, Elseve, Magiczna Moc Glinki, Szampon do włosów normalnych z  tendencją do przetłuszczania - cena, opinie, recenzja | KWC

Paletka cieni Eveline. Mam trzy rodzaje,dostałam je na urodziny i bardzo chętnie używam. Prawie codziennie. Uwielbiam! Dwie są delikatniejsze, kawowe i różowe. A jedna nieco bardziej niecodzienna. Mystic Galaxy, tu znajdziemy fiolety, coś na bardziej niecodzienne makijaże. Paletki są bardzo estetyczne, z lusterkiem i świetnymi pędzelkami. Kolory są świetnie dobrane, w zasadzie przy pomocy jednej paletki można zrobić kompleksowy makijaż na wiele okazji. Cienie są trwałe, solidnie napigmentowane, łatwo się z nimi pracuje. Ja jestem zachwycona i w zasadzie maluję się teraz tylko nimi. I jak widać, są bardzo wydajne. Po 7 miesiącach żaden kolor nie zniknął z paletki i wciąż są w użyciu. A ja cały czas się nimi zachwycam!

EVELINE Charming Mocha Paleta 12 cieni do powiek 12g | Darmarsklep.pl

Ścieżka dźwiękowa- Sting – Every breath you take

Kosmetycznie

Eveline, Serum Dragon Blood. Spontaniczny zakup, miałam do odebrania paczkę w Hebe i cóż, po prostu zaatakowała mnie promocja na wejściu. Zobaczyłam kilka nowości, bodajże 4 różnego rodzaju serum do twarzy, wybrałam wersję Dragon Blood, czyli serum złuszczające. Idealne dla cery tłustej z niedoskonałościami. Ale i z pierwszymi oznakami starzenia. Serum to 18 ml, buteleczka jest malutka, ale jaka wydajna. Ja używam miesiąc, a nie doszłam do połowy. Serum stosujemy raz dziennie, wieczorem, dosłownie 2-3 kropelki. Kosmetyk ma czerwony kolor, w końcu to smocza krew! Działanie? Szybko widać efekty, cera jest jaśniejsza, dużo gładsza, przebarwienia bledną, skóra wygląda czysto, zdrowiej. Naprawdę działa. Jestem zachwycona i na pewno do niego wrócę. I z pewnością wypróbuje inne rodzaje.

Avon, krem do stóp czekolada/orzech. Jestem w nim zakochana. To zdecydowanie najbardziej apetyczny krem do stóp na całym świecie. Czekolada i orzechy, jest słodko, zimowo, pysznie. To krem dla tych, co nie przepadają za regularną pielęgnacją i o nie zapominają. Z tym kremem nie ma takiej opcji by zapomnieć, ten zapach, ta masełkowa konsystencja. Zdecydowanie kosmetyk, który rozpieszcza wszystkie zmysły. Szybko się wchłania, zostawia otulający zapach. Delikatnie nawilża, wygładza skórę i sprawia, że stopy są mięciutkie jak u dziecka. Zrobiłam zapasy, i będę go używać ile się da!

Serum Regenerum utwardzające Regenerum. No cóż, kupiłam bo zrobiłam sobie miesiąc bez chodzenia na hybrydę. To miało pomóc paznokciom w kompleksowej regeneracji. I cóż, dawno takiego badziewia nie miałam. Bardzo nieprzyjemna konsystencja. Dziwna, nie dało się pomalować paznokci bez smug, nieładny, trupi kolor. W dodatku miał wspierać paznokcie przez tydzień. U mnie kruszył się i znikał po 2 dniach. Generalnie użyłam 3 razy i z racji tego, że musiałabym codziennie zmywać i malować paznokcie na nowo, odstawiłam w kąt. Bardzo, ale to bardzo daleki.

Avon, krem do rąk silikonowe rękawiczki. Zimą kremuję dłonie co moment. Wszędzie. W pracy, w domu, a aucie. Jeden krem mam w łazience, jeden w sypialni. W łazience mam akurat ten, krem zapewniający efekt ochronnych rękawiczek. Krem nie ma zapachu, i pewnie dlatego regularnie podbiera mi go mąż. Szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża, nie wiem czy naprawdę zapewnia efekt rękawiczek, ale lubię go używać po zimowych spacerach. Szybko przywraca komfort dłoniom.

Avon - Krem ochronny do rąk z gliceryną i silikonem | Makeup.pl

Ścieżka dźwiękowa-Editors – Papillon

Kosmetycznie

Undofen, krem na pękające pięty. Jestem maniaczką kremów do stóp. Ten kupiłam,jak lubię, czyli przypadkiem. Krem genialnie zmiękcza, to taki produkt do zadań specjalnych. Zmiękcza, wygładza i zapobiega rogowaceniu. Super na lato,jako akcja regeneracja po zimie, albo produkt do wymagających stóp. Minus? Bardzo mało wydajny. Znika z tubki błyskawicznie.

UNDOFEN KURACJA krem na pękające pięty 50 ml - cena i opinie -  AptekaZawiszy.pl

Avon, podkład Super stay. Moje nowe odkrycie! Jest super trwały, naprawdę świetny. Uwielbiam go używać. Chociaż ma solidne krycie, nie tworzy maski, do tego jak nałożę go rano, to wspaniałe trzyma aż do wieczora. Mnogość odcieni pozwala dobrać coś dla siebie, ja trafiłam w 10, co znaczy, że kolory w katalogu, są takie jak na żywo. Aplikacja tego podkładu jest naprawdę prosta, nie tworzy smug, ma przyjemną konsystencję, jest wydajny, ma praktyczne opakowanie. Polecam czatować na promocje, ja z pewnością się znów na niego skuszę., naprawdę udany produkt, właśnie mi się kończy, po 6 miesiącach używania, niemal codziennie!

Podkład do twarzy "24 godziny" Power Stay | Avon

Pasta do zębów, Rapid White, Back to white. Przyznaję się, jestem uzależniona od past wybielających, na inne nie patrzę. A to dlatego, że codziennie piję bardzo dużo herbaty,a ostatnio również i kawy. Ta pasta delikatnie wybiela, niesamowicie odświeża, a przy tym jest delikatna, nie podrażnia. W promocyjnej cenie w Rossmannie, dorwałam ją za 18 złotych, bardzo wydajna, więc to świetna cena.

RAPID WHITE Back to White pasta do zębów do wybielania zębów do bielszych  zębów, z węglem aktywnym, bez nadtlenku wodoru, 75 ml : Amazon.pl: Zdrowie  i gospodarstwo domowe

Floslek, Peelove, piling peoniowy. Kupiłam go w Biedronce, gdyż pilingów używam regularnie i akurat mi go brakowało. Wybór był dość przypadkowy, ale zaciekawiło mnie to ścieranie przez gumkowanie, o czym pisze producent. I do tego fakt, że to zapach piwonii! A działanie? To bardzo delikatny piling, na pewno nie zetrze skóry i nie odsłoni nowej mnie. Do codziennego użytku. Łagodny i delikatny, jak żel do twarzy dla wrażliwców. Uwielbiam mocne pilingi, które naprawdę robią różnice. Tutaj ciężko zobaczyć efekt. Także jeżeli szukacie po prostu pilingu, to nie polecam.

image

Ścieżka dźwiękowa-SOHN – Bloodflows

Kosmetycznie

Dziś znów będzie kosmetycznie.

Żelowe, Floslek, krem nawilżający, peonia. Ostatnio odkrywam uroki pielęgnacji u kosmetyczki. Raz na dwa tygodnie korzystam z zabiegu wodorowego oczyszczania cery, następnie mam nakładany kwas, serum i maseczkę. Moja cera naprawdę się poprawiła. A ja po zabiegu mam zalecenie by używać delikatnego kremu nawilżającego. Używam więc tego, kupiłam go w Biedronce, tego dnia padał deszcz i nie chciało mi się lecieć do Rossmanna. Krem, to tak naprawdę różowy żel. Wspaniale nawilża i regeneruje. Ma piękny zapach, bardzo szybko się wchłania i odświeża cerę. Na lato genialny!

Niuqi, szampon do włosów mięta-limonka. To kolejny biedronkowy zapach. Średnio udany. Szampon owszem, fajnie oczyszcza i odświeża włosy, ale niewiarygodnie wręcz je plącze. Nigdy nie miałam tak sianowatych włosów, których czesanie, aż tak bolało. Może i to naturalny szampon, ale jednak moje włosy się z nim ewidentnie nie polubiły. Jestem na nie.

Loera’l, Tusz Volume Milion Lashes, Balm Noir. Powiem Wam, tusz jest naprawdę dobry, ale moim zdaniem nie do końca wart swojej ceny. Taki sam efekt można osiągnąć za nieco mniejsze pieniądze. A skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? Owszem, tusz ma piękne, eleganckie opakowanie, ma super trwałość, ale na rzęsach wygląda po prostu dobrze. Nawet bardzo, ale bez efektu wow. To zdecydowanie tusz do codziennego makijażu. Jeżeli szukacie tuszu z efektem sztucznych rzęs, to można się lekko rozczarować.

L`Oreal Paris, Volume Million Lashes Balm Noir Mascara (Wydłużająco -  pogrubiający tusz do rzęs) - cena, opinie, recenzja | KWC

Krem do rąk, Be Beauty, czerwony. Mój osobisty hit z Biedronki. Stoi dzielnie na biurku w pracy. Jest tani i mega dobry. Wspaniałe nawilża i odżywia, nawet moją sucha skórę. Błyskawicznie się wchłania, jest bardzo wydajny. Naprawdę świetny produkt w śmiesznej cenie!

Ścieżka dźwiękowa- Krzysztof Zalewski-Kurier

Kosmetycznie

Lekki temat na weekend. Czyli kosmetycznie.

Garnier, suchy szampon kokosowy. Czyli ratunek kiedy zapomnisz umyć włosów, zaśpisz, albo nagle wyskoczy okazja do wyjścia, bądź wpadną niezapowiedziani goście. Plusy? Świeży kokosowy zapach. Ale raczej dla fanów kokosa, lekko słodki i wyraźny. Działa super, nie zostawia białych śladów, zwiększa objętość i mocno odświeża włosy. Dla mnie bomba i ratunek w kryzysowe poranki.

Garnier, Fructis, Dry Shampoo Coco (Suchy szampon) - cena, opinie, recenzja  | KWC

Eveline, balsam do ciała 4 mleczko roślinne. Jak mówiłam w balsamie najważniejsze dla mnie jest to,by super nawilżał i nie kosztował majątku. Zwykle kupuję taki,który akurat jest w promocji w Rossmannie. Tym razem wybór padł na nowość w super cenie. Balsam przyjemnie pachnie, znów odrobinę kokosowo. Szybko się wchłania, ma idealną konsystencję i wyjątkowo praktyczną pompkę. Chętnie do niego wrócę, jak znów złapię go w promocyjnej cenie.

Eveline Botanic Expert Mleczko w Balsamie 350ml

Dove, żel pod prysznic pistacja/magnolia. W kwestii żeli pod prysznic, jestem mało wybredna. Najważniejszy jest dla mnie zapach produktu i cena. Z okazji promocji kupiłam dwa opakowania w bardzo dobrej cenie. Na pierwszy ogień poszła pistacja. Na minus taki trochę bury kolor, zgniła zieleń, ale to przecież nie o to chodzi. Żel pachnie naprawdę super, bardzo dobrze się pieni, jest wydajny i co najważniejsze, pozostawia niezwykle miękką skórę.

Dove Purely Pampering Shower Gel Pistachio Cream & Magnolia Żel pod prysznic  750ml - Opinie i ceny na Ceneo.pl

Iwostin, żel do mycia twarzy, dla mnie super wybór. Żel świetnie oczyszcza, działa przeciw niedoskonałościom, a najważniejsze, nie podrażnia cery. Nie wywołuje szczypania, swędzenia, ani podrażnienia oczy. Jest mega delikatny, przy tym tak skuteczny! Szybko poprawia stan skóry, genialnie matuje, a jednocześnie nie wysusza. Ja używałam od razu całej serii i myślę,że tę serię szczerze można polecać. Pomoże w razie niespodzianek. A żel to początek i podstawa udanej pielęgnacji.

Iwostin Purritin, aktywny żel do mycia twarzy, skóra tłusta i trądzikowa,  150 ml - Portal DOZ.pl

Ścieżka dźwiękowa- Brodka- Ostatni

Kosmetycznie

Czas na relaks. Kosmetyczny relaks.

Nyx, podkład. To nowość w mojej kosmetyczce, nigdy wcześniej nie miałam nic wspólnego z tą marką. Było więc wielkie testowanie. Podkład jest naprawdę super. Ma moją ulubioną formę, kropelek, krycie jest więc idealnie stopniowane, jak mam potrzebę ukryć więcej, to nie ma sprawy. Jak mam ochotę na dwie kropelki, też nie ma sprawy. Efekt jest naprawdę naturalny, satynowy, elegancki. Nie tworzy efektu maski i świetnie dopasowuje się do koloru cery. No i na plus wydajność, podkład jest wyjątkowo wydajny, starcza naprawdę na długo, wszystko dzięki swojej dość oryginalnej konsystencji. To naprawdę najbardziej wodnisty podkład jaki miałam okazję używać, a jednocześnie tak świetnie kryjący. Dla mnie coś nowego i fajnego. Z pewnością będę do niego wracać.

NYX, Podkład Total Control, 06 Vanilla, 13 ml - 9656389285 - oficjalne  archiwum Allegro

Eveline, odżywka Terapia do paznokci ekstremalnie zniszczonych paznokci. Po każdym pomalowaniu paznokci na kolorowo, sięgam po odżywkę. To mój obowiązkowy rytuał. Ta odżywka to nowość. Chętnie po nią sięgnęłam z Rossmanowej półki. Jak nowość i do tego w promocji, to jestem chętna! Odżywki używałam regularnie i naprawdę fajnie się sprawdza. Paznokcie wyglądają dużo zdrowiej, są bardziej nawilżone, pięknie się błyszczą, zdecydowanie szybciej rosną. I co najważniejsze, ta odżywka ma ten plus, że nadaje płytce lekko różowy kolor, nie tylko więc dba o paznokcie, ale i sprawia, że od razu są dużo piękniejsze, jakbym miała manicure za sobą.

Eveline Cosmetics Nail Therapy Professional Therapy For Damage Nails -  Odżywka do paznokci | Makeup.pl

Neonail, One step. Nie jestem największą fanką hybrydy na świecie, ale raz na jakiś czas to czemu nie? Spróbowałam nowości, czyli lakieru, który nakłada się wyjątkowo prosto i prosto zmywa. Tak obiecuje producent, kupiłam trzy kolory, wiosenna mięta, delikatny beż i leciutki, zgaszony róż. Plusy? Bardzo szybko przyszły. Nakłada się je naprawdę szybko, ładnie się błyszczą i trzymają 8-10 dni. Nie jest to klasyczna hybryda, więc nie ma mowy o 3 tygodniowym komforcie posiadania idealnego manikiuru. Jak ze zmywaniem? No cóż, nie jest to takie proste jak obiecuje producent, owszem, nieco szybciej niż normalnie, ale nie jest to takie proste, jak w reklamie. Generalnie to coś dla tych, co nie lubią spędzania godzin na tradycyjnej hybrydzie. I lubią częstą zmianę kolorów. Kolory mają super, dodają okolicznościowe kolekcje, więc warto spróbować. Mimo zmywania.

NEONAIL Simple One Step Color Protein Loving 7,2ml - Opinie i ceny na  Ceneo.pl

Yumi, balsam aloes&ananas. Nie będę czarować, to jeden z tych produktów, który jest genialny, ale go nienawidzę. Dlaczego? Bo strasznie śmierdzi! Działa wspaniale, bez zarzutów. Ale nie potrafię znieść tego zapachu, jest koszmarny. Wyjątkowo sztuczny, mdlący wręcz. Ananas? To jakaś kpina. To ulepek cukrowo-chemiczny. Okropny zapach niweczy świetne działanie nawilżające. Zużyłam ten balsam do końca i koniec. Więcej nie spojrzę w jego stronę. Ten okropny zapach,ciągle mnie prześladuje. Okropność!

Ścieżka dźwiękowa- Jack Savoretti – The Way You Said Goodbye

Kosmetycznie

Dziś kosmetyczne produkty, ciekawostka, wszystkie kupiłam w zwykłych marketach.

Bielenda, płyn micelarny glinka i aloes- Botanical Clays. Plyn micelarny to obowiązkowy element codziennej pielęgnacji w moim wykonaniu. Bardzo lubię płyny akurat tej marki i prawie nigdy się nie zawiodłam. Również i tym razem. Płyn jest naprawdę świetny! Jedna uwaga, płyn jest dwufazowy, przed użyciem trzeba go wstrząsnąć, warto więc sprawdzić czy zakrętka jest na pewno zamknięta 🙂 Ale do rzeczy,produkt jest wyjątkowo wydajny, działa rewelacyjnie, błyskawicznie usuwa makijaż, nie szczypie w oczy, nie podrażnia i nie wysusza. Ba, po użyciu cera jest mięciutka i przyjemnie gładka. Czyli w 100 % spełnia swoje zadanie. Jestem na wielkie tak i z chęcią do niego wrócę.

Bielenda, Botanical Clays, Płyn micelarny z glinką zieloną - cena, opinie,  recenzja | KWC

Perfecta, żel do twarzy Care & Control. Ten żel kupiłam w Auchan, podczas zwykłych zakupów. Między chlebem a twarogiem. Żel miał korzystną cenę, przecena o 50 %, nic tylko brać. Czym mnie skusił poza tym? Sporą dawką kwasów, które mają działać rozjaśniająco, antytrądzikowo i wygładzająco. Generalnie żel jest naprawdę dobry. Solidnie oczyszcza, jest wydajny, w tej cenie to żal nie spróbować. Minus, naprawdę mocno szczypie w oczy podczas mycia. Trzeba uważać!

Soraya Care Control, ŻEL oczyszczający, 150 ml. | Kosmetyki \ Twarz \  Oczyszczanie i demakijaż Kosmetyki \ Marki \ Bielenda | Apteka internetowa  dla Polaków w UK

Herbapol, Polana, balsam do ust makowy. Kolejny zakup ze zwykłego sklepu. Kupiłam go, bo w pracy potrzebowałam balsamu. Cena? Około 7 złotych. Co dostajemy? Super odżywczy i nawilżający balsam do ust. Ma wysoki filtr, dobry skład, zwalcza moje suche skórki, błyskawicznie odżywia i chroni usta. Ma przyjemny smak i zapach. Dla mnie to był bardzo udany zakup.

Nowy sklep internetowy marki Polana – pełen program dwukierunkowej  pielęgnacji już w zasięgu ręki

Be Beuty, piling do paznokci i skórek. Piling do twarzy, ciała, ok, ale do paznokci? Ot nowość. Do tego dostępna w Biedronce. Razem z odżywką, ale nie używałam jej jeszcze. Piling jest bardzo delikatny, drobinek nie ma za wiele, ale ma dużo olejków, więc błyskawicznie odżywia i nawilża paznokcie i skórki. Nie sądzę by miał on znacząco usunąć problem narastających skórek, ale jako olejek do paznokci jest super! Formuła jest wegańska, bardzo wydajna i naprawdę tania.

Metallica – All Nightmare Long