Wąwóz Homole

Nowy tydzień zaczniemy wizytą w Wąwozie Homole, czyli wracamy na majówkę! Jestem fanką takich miejsc i wiedziałam, że muszę je odwiedzić. Przeczytałam, że wąwóz prowadzi na najwyższy szczyt Pienin, czyli Wysoką. Poza tym jest bardzo kameralnym i atrakcyjnym miejsce. Idealny dla rodzin z dziećmi, ze względu na łagodną ścieżkę i urocze widoki po drodze. Cały wąwóz wije się w wokół potoku Kamionki, jest to z pewnością jedna z większych atrakcji Pienin, a co najważniejsze, wstęp jest bezpłatny.

My do Wąwozu, wybraliśmy się po wędrówce na Sokolicę. Nie wiedzieliśmy, że tutaj padało, kiedy więc przyjechaliśmy zaskoczyli nas przemoczeni ludzi, mokre oraz śliskie skalne ścieżki. Z pewnością to spowodowało, że nie mogliśmy w pełni czerpać z tego miejsca. Poślizgnęłam się trzy razy, i musiałam po prostu patrzeć pod nogi bardzo, ale to bardzo uważnie. Dodatkowo, nie było to spokojne miejsce. Wraz ze słońcem otoczył nas dziki tłum, faktycznie całych rodzin, które przybyły na to miejsce. Zakłócało to z pewnością odbiór tego miejsca, i chociaż było przepięknie, to ja nie czułam się tam jakoś wyjątkowo. Było za głośno, jak na miejsce pełne natury, a do tego nieco zbyt mokro, przez co starałam po prostu przejść wąwóz i wrócić w jednym kawałku.

Oczywiście, Wąwóz Homole jest wart zobaczenia, faktycznie, ta dość łatwa i świetnie zagospodarowana ścieżka, spodoba się całym rodzinom. Najlepiej będzie odwiedzić to miejsce wcześnie rano, tak by uniknąć tłumów. I w pełni cieszyć się niesamowitymi skalnymi ścianami i pięknem Kamionki, która naprawdę jest urokliwym górskim potoczkiem.

Czy wrócę? Z pewnością. Mam bowiem duży, duży niedosyt!

Ścieżka dźwiękowa- Depeche Mode- Halo

24 myśli w temacie “Wąwóz Homole

  1. Byłam tam kilka razy, praktycznie za każdym, kiedy miałam okazję. Bardzo mi się podoba. 🙂
    Choć turyści są… Dopiero, jak się wejdzie tam wyżej, jest pusto, aż miejscami trzeba się przedzierać przez krzaki. Błoto też trochę przeszkadza, bo lepiej móc patrzeć wokół siebie, a nie tylko pod nogi. 😉

    Polubienie

      1. W niektórych miejscach, gdzie jest limit osób, trzeba sobie wcześniej zarezerwować wejście – np. na sam szczyt Teide na Teneryfie wchodzi się zdaje się za darmo, ale albo wcześnie rano, o świcie, kiedy nikt nie pilnuje, albo po wcześniejszej rezerwacji (tylko że tam to trzeba kilka tygodni naprzód). Do barcelońskiego Parku Güell mieszkańcy też mają wstęp za darmo (z tego, co widziałam), ale tak samo konieczna jest rezerwacja. Tylko to jednak trochę za dużo zachodu, aż takich tłumów w Homolach nie pamiętam… 😉

        Polubienie

      2. Zdaję sobie sprawę, że to była kumulacja podeszczowa.. 🤭 I pewnie na co dzień jest bardziej kameralnie,szczególnie poza sezonem. Ale ogólnie, natura chyba wymaga spokoju, ciszy, wtedy jakoś tak lepiej się odczuwa. Na miejscu zaś jakaś para robiła ‚lajfa’ z wodospadu, nikt nie mógł podejść bliżej bo oni weszli do wody i zachwalali kąpiele w zimnej wodzie, kręcąc filmiki i zmieniając stroje kąpielowe raz za razem. W takich miejscach wolę zdecydowanie spokój 🙂

        Polubienie

      3. wiesz to chyba była reklama tych kostiumów, w sumie okolica ładna itp. Ale jednak wyszło to komicznie, oboje stali w tym potoczku, w najpięknieszym miejscu, a ona robiła różne pozy i gadała o relaksie.

        Polubienie

  2. Jak ja bym chciała połazić tak po górach. Mój młody kompletnie się do takich wypraw nie nadaje. Musimy poczekać, aż trochę podrośnie. Tylko czy my będziemy jeszcze na siłach?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s