Czorsztyn i okolice

Ciąg dalszy majówkowej relacji. W końcu znalazłam odrobinkę wolnego czasu, jednak pogoda kusi i spaceruję ile wlezie. Albo grzebię w ogródkowej ziemi.

Bazą naszej wycieczki był Czorsztyn. W zasadzie pierwszą bazą miała być Niedzica, ale okazało się, że pensjonat akceptuje psy pokojowe, ale nie akceptuje kotów. Dlatego musieliśmy zmienić nasze miejsce docelowe. Padło na Willę Jordanówkę, która okazała się być miejscem sympatycznym i dla kota, i dla nas. Z okien naszego pokoju ( na poddaszu) widzieliśmy Jezioro Czorsztyńskie i góry. Nie muszę Wam mówić, że parapet był ulubionym miejscem Franki, spędzała tam pół dnia, racząc się widoczkiem. Mi też wyjątkowo on pasował! A wystarczyło wyjść przed pensjonat, by zobaczyć ośnieżone Tatry. Coś bajkowego!

Czorsztyn jest rajem dla rowerzystów, następnym razem z pewnością wypożyczę rower i udam się na wycieczkę. Ścieżka rowerowa niemal okala jezioro i można kilometrami pedałować między zamkami. Dla tych co wolą spacery, jest również ścieżka spacerowa, ja korzystałam właśnie z niej, bo po tych wszystkich atrakcjach w ciągu dnia, nie miałam już siły na pedałowanie, a na spokojny spacer. Natura robi wrażenie. Aczkolwiek należy pamiętać, że ten piękny teren został brutalnie zdegradowany, właśnie podczas budowy tamy i zalewu czorsztyńskiego. Całe wsie zostały zalane, a wraz z nimi unikalna roślinność i krajobraz.

Odratowane budynki, znajdują się dziś w Kluszkowcach- w zasadzie jest to Czorsztyn i tworzą Szlak architektury drewnianej. Są to dawne wille i karczmy. Jeszcze kilka lat wstecz, obiekty były czynne i przyjmowały gości. Była tam prężnie działająca restauracja. Dziś wszystko jest opuszczone i tworzy scenografię do westernów. Naprawdę, można tam nakręcić film, rodem z Dzikiego Zachodu. Budynki są drewniane, z murowanymi piwniczkami. Pięknie i bogato zdobione, powstały na przełomie XIX i XX wieku. Cudowne tarasy, balustrady, rzeźbienia okien, wszystko w stylu zakopiańskim i szwajcarskim. Aż żal patrzeć na to, że zaczynają niszczeć. Wielka szkoda, mam nadzieję, że ktoś o to zadba i ponownie udostępni zwiedzającym. Ja w tych willach i domach, widzę ogrom historii i taki sam ogromny potencjał.

Czas na zamek! W Czorsztynie mamy ruiny zamku, bardzo dobrze zachowane i pielęgnowane. Warto je odwiedzić nie tylko ze względu na wartość historyczną, ale i na widoki, które rozpościerają się z samego zamku. A te robią wrażenie! Nie wiem jak Wy, ale kiedy zwiedzam mury pochodzące z XIV wieku, odczuwam prawdziwy zachwyt. Sama historia zamku jest bardzo burzliwa, i te burzliwe losy zaznaczyły się, poprzez obecny wygląd zamku. Na szczęście ktoś w porę się obudził, i powstrzymał dalszą dewastację tego miejsca. Bilety są śmiesznie tanie, razem z dwugodzinnym parkingiem, za osobę zapłacicie 8 złotych, które idą na dalsze prace na terenie zamku. W środku jest kilka ciekawych wystaw, dowiecie się wszystkiego o powstaniu Zalewu Czorsztyńskiego, będziecie podziwiać kolekcję rysunków zamku, niektóre reprodukcje pochodzą z XVIII wieku, można skonfrontować przeszły i obecny wygląd zamku i całego otoczenia. Myślę,że zwiedzanie tego zamku, oraz oczywiście okolic, jest wspaniałą, żywą lekcją historii, dla mniejszych i tych całkiem dużych.

Dużą atrakcją będzie przeprawa jeziorem między zamkami. Ja już płynęłam kilka lat temu, więc teraz sobie to darowałam, ale polecam każdemu. Uroczy będzie też spacer po zaporze, gdzie czekają nas kolejne piękne widoki.

Czorsztyn oferuje naprawdę wiele i dla każdego. Jest cicho i spokojnie. To wymarzone miejsce dla rodzin, amatorów spacerów i rowerowych wypadów. A także tych, którzy szukają idealnej bazy wypadowej na bliższe i dalsze wycieczki po okolicy. W okolicy działa kilka pensjonatów, ale prym wiodą apartamenty na wynajem. Jest jedna fajna restauracja, kilka punktów z lodami, czy burgerami. Jest również najprawdziwsza bacówka, gdzie polecam kupić cudowne owcze sery!

Ja coś czuję, że wrócę w to miejsce!

Ścieżka dźwiękowa- Depeche Mode – Poison Heart

19 myśli w temacie “Czorsztyn i okolice

  1. Mimo świadomości zniszczeń dokonanych przez budowę zalewu ta okolica jest piękna. 🙂
    Również uwielbiam takie wille i mam nadzieję, że przetrwają.
    A na zamek ostatnio trafiłam, po przepłynięciubod Niedzicy, ale zerwała się silna burza, długo stałam w strugach deszczu z parasolem, usiłując przeczekać i zwiedzanie w środku już sobie potem odpuściłam…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s